Najlepsze premiery filmowe grudnia

Marcelina Hojda

9 stycznia 2019

Najlepsze premiery filmowe grudnia

Czas na najlepsze filmy grudnia! Chcesz dowiedzieć się co podbiło kina na zakończenie roku?! Na liście polski thriller psychologiczny, meksykańska autobiografia, włoski portret jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków świata oraz najlepsza animacja tego roku! Poznaj moje TOP4 wśród grudniowych premier filmowych! 

 

Fuga  

Fuga to drugi film w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej, znanej przede wszystkim z dość kontrowersyjnych i kolorowych Córek Dancingu. Scenarzystką była Gabriela Muskała, która odegrała w “Fudze” główną rolę - kobiety, która cierpi na fugę dysocjacyjną i powraca z amnezją do domu rodzinnego.  

“Fuga” opowiada przede wszystkim o rodzinnym dramacie z perspektywy 3 osób: opuszczonego męża, 8-letniego syna oraz powracającej do zapomnianej rodziny oraz roli społecznej kobiety. 

Smoczyńska przedstawia rodzinny dramat na 3 płaszczyznach: obojętnej, wręcz obarczającej główną bohaterkę rodzinie, jej alter-ego oraz spajającą wszystkich bohaterów tajemniczą historię ich życia. “Fuga” to film mocno psychologiczny, wymagający skupienia, domysłów, wyszukiwania i interpretowania symboli. Każda postać jest zbudowana z całego kalejdoskopu cech, które z każdą minutą filmu zaczynasz rozumieć coraz bardziej, a jednocześnie nie wiesz komu kibicować. Tu nic nie jest czarno białe, każdy ma wady, zalety i niewyjaśnione tajemnice.  

Największą zaletą “Fugi” nie jest wyłącznie świetny scenariusz Muskały oraz głęboka psychologia bohaterów, ale przede wszystkim aktorzy, którzy ten scenariusz realizują. 

Mimo świetnej roli Łukasza Simlata w roli opuszczonego męża wychowującego od 2 lat małego synka (świetna rola dziecięca w wykonaniu Iwo Rajskiego!), “Fuga” to film, który ciągnie na swoich barkach przede wszystkim wybitna Gabriela Muskała. Zupełnie niepasująca do jej emploi rola wulgarnej i antypatycznej Alicji oraz jej “poprzedniego wcielenia” Kingi pojawiającej się w onirycznych i przerażających scenach to aktorskie arcydzieło stawiające Muskałę w zdecydowanej czołówce najlepszych polskich aktorów.  

“Fuga” to ciężka opowieść o rodzinie, rolach społecznych, tożsamości człowieka, jego psychologii i oddziaływaniu na bliskich. Niekończącą się historią z otwartym zakończeniem i możliwością interpretacji. Dojrzałe dzieło wgniatające w fotel, zostawiające skołowanego widza z tysiącem pytań, na które nie ma czasami odpowiedzi. 

Ocena: 8/10

 

Roma 

Najnowszy film najpopularniejszego meksykańskiego reżysera Alfonso Cuarón’a to swoista autobiografia. “Roma” przedstawia historię dwóch rodzin: bogatej rodziny lekarza z wyższych sfer oraz ich pomocy domowej. Na tle tych rodzin stały kobiety, którym reżyser po latach oddaje hołd - za ich czyny, troski, wychowanie.  

Alfonso Cuarón w “Romie” opowiedzi historię głęboko osobistą na każdej płaszczyźnie tworzenia filmu. Cuarón odpowiadał nie tylko za reżyserię i scenariusz, lecz pełnił także rolę jednego z operatorów i współmontażysty. Decyzja reżysera nie dziwi, ponieważ “Roma” to film, który gra przede wszystkim obrazem. Wybitne panoramy, powolne ujęcia, świetne ujęcia, a do tego czarno-białe kadry, które paradoksalnie idealnie oddały ducha czasów Meksyku lat 70., a jednocześnie hołd klasycznej kinematografii.  

“Roma” - mimo iż jest technicznym arcydziełem - to przede wszystkim przepiękna opowieść.  

Opowieść bardzo okrojona, jednak mówiąca bardzo dużo za pomocą małej ilości słów. Oczami bohaterów oglądamy codzienność Meksyku, gdzie studenckie demonstracje w obronie demokracji są krwawo tłumione przez mające wsparcie rządu bojówki. Patrzymy na dziury w domach po nieobecnych mężczyznach, którzy porzucają swoje rodziny. Patrzymy na zmagania jednostki z własnym losem na tle rozwichrzonej sytuacji politycznej Meksyku i patriarchalnej, kastowej struktury społecznej. Z jednej strony “Roma” pokazuje brutalność tego świata, a z drugiej solidarność i akceptację bez względu na wykształcenie, status społeczny czy pochodzenie.  

 Nie mogę wyzbyć się wrażenia, że “Roma” to meksykańska “Zimna Wojna”. 

I to nie tylko ze względu na fakt, że oba filmy są głównymi kandydatami do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Tak jak Pawlikowski oparł fabułę na historii życia swoich rodziców, tak  Cuarón w “Romie” opowiedział historię swoich matek – biologicznej, walczącej o byt całej rodziny po odejściu męża oraz o służącej-niani, która mimo niższego statusu społecznego stała się częścią rodziny. Tak jak “Zimna Wojna”, “Roma” jest zbudowana z wybitnie nakręconych, czarno-białych mastershotów. Tak jak “Zimną Wojnę” polecam i “Romę” - mimo iż nie chwyciła mnie za serce tak bardzo jak rodzima produkcja, za którą w tym pojedynku będę mocno trzymała kciuki na Oscarach.  

Ocena: 8/10

 

Oni 

Oni to nowy film Paola Sorrentina, który skupia się na sylwetce jednego z najbardziej kontrowersyjnych polityków w historii, czyli Silvia Berlusconiego. Pełna satyry, psychodeli i dramatyzmu opowieść, której fundamentem jest postać byłego premiera Włoch, ukazuje wszelkie paradoksy polityków, dorobkiewiczów i całego włoskiego społeczeństwa. 

“Oni” to historia o włoskiej legendzie sceny politycznej wyreżyserowana przez włoską legendę kinematografii. 

Paolo Sorrentino podzielił fabułę filmu na 3 części. Genialne jest pod tym względem pierwsze pół godziny filmu, gdy Berlusconi w ogóle nie pojawia się na ekranie. W centrum akcji znajduje się wtedy Sergio Mora – drobny kombinator, balangowicz i organizator przyjęć, w których uczestniczą ważne, włoskie osobistości. Tylko nie ON. Historia Sergio rozpoczyna jeden z głównych wątków drugiej części, w której pojawia się sam Berlusconi oraz otaczające go skorumpowane elity. W obu wątkach świetnie radzi sobie Kasia Smutniak, której gwiazda jednak gaśnie w drugim akcie, przysłonięta przez Elenę Sofię Ricci w roli signori Berlusconi.  

Ostatni, a jednocześnie najkrótszy wątek filmu znacznie odstaje od reszty. Kolorowe, przerysowane i bogate otoczenie zamieniono na szare i ciemne włoskie mieszkania, symbolizujące relację Berlusconiego z włoskim społeczeństwem. Jednak cały wątek jest wprowadzony pośpiesznie i bez żadnego sensu, co tylko nasila wszystkie niedopowiedzenia. Może być to spowodowane faktem wypuszczenia filmu na rynek europejski w mocno okrojonej, trwającej 2,5 godziny wersji, gdzie we Włoszech film jest dystrybuowany w dwóch częściach, każda po 100 minut.  

Zdecydowanie najmocniejszym punktem produkcji jest kreacja Toniego Servilla. 

Mimo paru niedociągnięć, jedna rzecz w tym filmie jest bezbłędna. Berlusconi w wydaniu Toniego Servilli to postać wręcz nie z tej ziemi, co dokładnie oddaje zafascynowanie politykiem zarówno ze strony mężczyzn, jak i kobiet. Servillo doprowadza swoją kreację do granic absurdu, jednak ani na moment nie jest w tym fałszywy. Aktor doskonale wykorzystuje element autoparodii i potrafi operować na granicy, nie wchodząc w sferę kiczu. Umiejętnie balansuje między groteskowością a emocjonalnymi i dramatycznymi tonami, kradnąc przy tym każdą scenę ze swoim udziałem. Sorrentino tak naprawdę przedstawia Berlusconiego jako człowieka zmęczonego, zagubionego w świecie, który idealnie ukrywa się pod przekoloryzowaną maską dla tłumu pochlebców. Idealnie oddaje to moja ulubiona scena filmu, gdzie Berlusconi odbywa rozmowę z bardzo młodą dziewczyną na przyjęciu. Przerysowaną, a jednocześnie przygnębiająco realistyczną - to cali “Oni”. 

Ocena: 8/10 

 

 

Spider-Man: Uniwersum 

W ciągu ostatnich piętnastu lat mieliśmy trzech kinowych i czterech telewizyjnych Spider-Manów. Sony i Disney obsadzali w kolejnych odsłonach człowieka-pająka Tobey’a Maguire’a, Andrew Garfielda czy Toma Hollanda. Powoli nudna i przewidywalna historia świeżo przedstawiona w najnowszej, aktorskiej odsłonie Spider-Mana, nie umywa się jednak do tego, co przedstawia “Spider-Man: Uniwersum”.     

"Spider-Man Uniwersum" stawia przede wszystkim na świeżość, która tworzy z niego najlepszy film o Spider-Manie w historii.   

Świeżość w filmie twórcy ukazali na prawie każdej płaszczyźnie. Zaczynając od fabuły, która skupiła się na opowieści nie tyle co o Spider-Manie, co o samej idei Spider-Mana. Twórcy przedstawienie sztampowej genezy bohatera obrócili w żart i przedstawili ją aż 6 razy! Fabuła filmu kręci się bowiem wokół machiny do podróży między światami równoległymi, gdzie żyją inni Spider-Mani i Womani! Jest mroczny Spider-Man Noir, niespełniony Peter Parker z lekką nadwagą, anime-nastolatka z ultranowoczesnym robotem, Spider-Gwen oraz mój ulubiony Peter Porker pod postacią Porkiego z Lonely Tunes! Mimo takiej różnorodności stylów bohaterowie idealnie uzupełniają się ze sobą zarówno fabularnie, jak i graficznie. 

Spider-Man: Uniwersum” to techniczne arcydzieło animacji. 

Film został zrealizowany w technice, która łączy ze sobą najlepsze standardy CGI z chropowatością ołówka oraz tuszu. W efekcie wygląda dużo bardziej realistycznie niż nawet najlepsze animacje, a jednocześnie po prostu jak… komiks. I to jest w tym filmie najpiękniejsze. Stop-klatki, onomatopeje, dymki, ramki z narracją, kreskowanie, kropki Ben-Day, komiksowy podział ekranu i inne elementy zaczerpnięte z komiksów razem z niesamowicie dynamicznym tempem animacji tworzą techniczne arcydzieło. 

Spider-Man: Uniwersum” to gratka szczególnie dla fanów komiksów, którzy podczas niejednego seansu będą wyłapywali kolejne aluzje dotyczące popkultury, kina superbohaterskiego, ale przede wszystkim całego uniwersum Spider-Mana. Nie jest to jednak film hermetyczny, który wyalienuje widza nieznającego Spider-Mana. W końcu anegdota o radioaktywnym pająku zostaje powtórzona 6 razy, a w dodatku lepiej niż w jakimkolwiek filmie o Spider-Manie, który powstał do tej pory. 

Ocena: 9/10 

 

TAGI:

Ukraina Lwów poradnik wakacje tanio dokumenty lwow wycieczka wyjazd premiera dramat fiction science pudelkiem magicznym z czlowiek gogh van vincent film twoj runner blade marvel thor nowosci kino obejrzec co pazdziernik filmowa komedia 2049 samochodem 2017 limity kurs hrywna uah kroscienko kantor korczowa kupic przejscie ceny granica medyka dojazd zabytki zwiedzic zobaczyc miejsca top15 koscioly cerkiew ormianskie zydowskie knajpy jedzenie obiad najlepsze sniadanie baczewski kumpel prawda virmenka bary restauracje kolacja najlepszy christie agata pixar jakubik gierszal polskie oscary filmy orient w morderstwo coco noc cicha listopad expressie ogrodnik narodzenia bożego święta stragany kolędy choinka czeskie korony wino trdelnik wesołych stolica polskibus 2018 czechy bożonarodzeniowy swiąteczny jarmark praga grzane świąt nocleg spac gdzie piwa napic sie gdzie zjesc parki józefów dzielnica żydowska pawie kafka joseph lennon john hradczany strana mala alternatywne nietypowe atrakcje zlota uliczka biografia polska noce tamte dni tamte mroku czas paniki atak name your by me call exterminator wszystko na gotowi filmowe premiery styczen winston churchill restauracja knajpa gastronomia pulled pork grolsh lunch wieprzowina szarpana burgery prosecco piwo bar pilsner Streep Meryl Bird Lady widmo Nic Czwarta Frances wody Kształt billboardy Trzy 3 władza McDormand pezzo pizza sosnowiec włoska pizzeria śląsk serial netflix dokument marzec obejrzeć slow cinema star wars gwiezdne wojny street food kuchnia amerykanska europa USA horror musical animacja wojenny historyczny romans dania mięsne Juliusz Kamerdyner Kler Smarzowski Czarne Bractwo grecka katowice seriale polityczny HBO gangsterski narodziny gwiazdy queen rhapsody creed2 creed super SONY 2019